Wejście do galerii

NATIONWIDE INWESTUJE W MUZYKĘ

ROZMOWA Z MAŁGORZATĄ DENST-SZYMAŃSKĄ, DYREKTOREM DS. MARKETINGU I OBSŁUGI KLIENTA FIRMY NATIONWIDE TUŻ S.A.

"Nationwide TU na Życie działa na rynku polskim od 5 lat. Poziom świadomości naszej marki jest stosunkowo niski, co jednak nie stanowi dla nas zaskoczenia – prawie nie prowadzimy kampanii reklamowych. Mimo rosnącej pozycji firmy i zbliżenia się do największej trójki ubezpieczycieli na tym rynku zdajemy sobie sprawę, że trudno konkurować ze „150 latami tradycji ubezpieczeń na ziemiach polskich”, nasz rodowód jest przecież zupełnie inny. Czujemy się jednak wpisani w polską rzeczywistość i zawsze chętnie wspieraliśmy pojedyncze wydarzenia kulturalne." - mówi Małgorzata Denst-Szymańska, Dyrektor ds. Marketingu i Obsługi Klienta, Nationwide TU na Zycie S.A.


W jaki sposób podejmujecie Państwo decyzję, który z przejawów polskiej kultury wesprzeć?

Nie ukrywam, że początkowo ich wybór wynikał z osobistych zainteresowań poszczególnych osób zatrudnionych w firmie. W późniejszym okresie przeprowadziliśmy badania naszych klientów wraz z pytaniami dotyczącymi sfery ich zainteresowań. Trochę pomógł nam przypadek. Pomyśleliśmy, że wydana wraz z Polskim Radiem płyta Jana Kantego Pawluśkiewicza, stanowiąca przedłużenie współpracy z twórcą przy Nieszporach Ludźmierskich, może być początkiem całej serii wydarzeń, w których zaistniejemy jako sponsor. Mieliśmy już zresztą doświadczenia płynące z uczestnictwa w cyklu koncertów pod hasłem „Bądźcie wszyscy dobrej myśli”. Zdecydowaliśmy się zaangażować w przedsięwzięcia muzyczne, których efektem ma być wydanie płyty wybranego wykonawcy. Nie bez znaczenia była też wysokość budżetu przeznaczonego na te cele, która uniemożliwiała sponsorowanie znaczących wydarzeń kulturalnych jak np. wsparcie gigantycznych produkcji filmowych.
By znaleźć odpowiedni projekt musieliśmy sprecyzować rodzaj poszukiwanej muzyki. Naszym pierwotnym zamierzeniem było wspieranie wydarzeń lokalnych – dlatego wybraliśmy muzykę polską i zgodnie z naszym wizerunkiem – nowoczesną. To jednak nie wystarczyło do zawężenia nurtu poszukiwań. Określiliśmy ją jako nie–masową, nie–popową, ale też nie–niszową, za to ciekawą, nietuzinkową i interesującą.

Może nam Pani opowiedzieć o inicjatywach Nationwide wspierających polską kulturę i sztukę?

Mamy na swym koncie sfinansowanie produkcji wydanej w grudniu płyty „Ciepło, zimno”, w której Anna Serafińska, utytułowana wokalistka jazzowa, śpiewa piosenki Tomka Gąssowskiego, wydanie płyty z muzyką do filmu „Zmruż oczy” i Jana Kantego Pawluśkiewicza „Muzykę taneczną z wysokich i całkiem niskich sfer”. Każdorazowo przy okazji wydania płyty współfinansujemy akcje promocyjne związane z tymi wydarzeniami jak koncerty i spoty muzyczne w rozgłośniach radiowych. W tej chwili trwa poszukiwanie projektu muzycznego na ten rok.

Jaką kwotę rocznie przeznaczacie Państwo na cele kultury i sztuki i jak wygląda proces gospodarowania tym budżetem, czy jest to decyzja jednej osoby, czy może specjalny program?

Od momentu, gdy została uchwalona strategia sponsorowania wydarzeń muzycznych, mająca na celu wspieranie wizerunku instytucji nowoczesnej, wpisanej w polską współczesność, , moje zadanie ogranicza się do zaprezentowania Zarządowi propozycji z rynku muzycznego i to gremium podejmuje ostateczną decyzję. Najtrudniejszy jest jednak proces pozyskania owych propozycji. Niestety nie istnieje jedna płaszczyzna wymiany informacji o poszukiwaniu sponsorów do określonych działań. Źródłem informacji w takiej sytuacji są kontakty z Polskim Radiem, CTE Arts & Business, agencjami PR lub osobiste kontakty w środowisku muzycznym. Oczywiście nie mogę ujawnić kwot przeznaczanych na sponsoring, ale stanowią one około 20% rocznego budżetu marketingowego.

Jakie korzyści dla firmy płyną z zaangażowania w sponsoring kultury i sztuki w Polsce?

Trzeba jednoznacznie powiedzieć, że nie oczekujemy, iż po realizacji któregokolwiek z naszych projektów rozpoznawalność marki nagle się zmieni, a sprzedaż poszybuje w górę. O naszych przedsięwzięciach informujemy przede wszystkim klientów, co wzmacnia odbiór naszej firmy jako przyjaznej i zaangażowanej w polską kulturę. W odniesieniu do pozostałej części rynku występujemy bardziej w roli mecenasa sztuki, niż sponsora, który chce na tym ubić swój interes. Szczególnie, że realizowane przez nas projekty nie mają charakteru masowego i są skierowane do określonego odbiorcy.

Czy według Pani media pomagają sponsorom sztuki w Polsce?

Niestety na granicy sponsor – media dochodzi do częstych tarć. Chodzi oczywiście o wąskie pojęcie kryptoreklamy, za którą uważa się niemal wszystko co choć delikatnie trąca o informacje o sponsorze. Myślę, że to skutecznie zniechęca środowisko biznesowe do uczestniczenia w wydarzeniach kulturalnych. Wykonawcom zabrania się na wizji wypowiadania nazwy sponsora, a spoty promujące np. nową płytę są wielokrotnie zmieniane z uwagi na fakt, iż prawnicy doszli do wniosku, że zaproponowana przez sponsora treść ma charakter wartościujący firmę, mimo, że nie ma w nich słów typu „najlepsza”, „jedyna” itp. Dlatego z punktu widzenia instytucji finansujących kulturę i pochodzących z kręgów biznesu warto prowadzić wszelkie działania zmierzające do zmiany tego stanu i wąskiej interpretacji dotyczących tej dziedziny regulacji prawnych.

Luiza Biedrzycka, arts & business connections

Szukaj
Logowanie

Raport
Raport z ostatnich badań sponsoringu kultury i sztuki opracowany przez Fundację COMMITMENT TO EUROPE arts & business - kto sponsoruje? co sponsoruje? dlaczego sponsoruje?jak postrzegany jest sponsoring?
więcej »
Ankieta
Działalność prokulturalna firmy, w której pracuję:

Wpływa na moją sympatię do niej
 26%

Jest jednym z powodów, dla której w niej jestem
 43%

Jest niepotrzebnym wydawaniem pieniędzy
 6%

Wpływa na moją kreatywność
 11%

Daje mi wymierne korzyści
 9%

Jest mi obojętna
 6%


Copyright 2003-2010 COMMITMENT TO EUROPE arts & businessDeveloped by 305 Studio