Wejście do galerii

FERIE... A MOŻE W MUZEUM...?

Ostatnio na łamach Serwisu Informacyjnego Branży Turystycznej (www.tur-info.pl) ukazał się komentarz zatytułowany "Londyńskie muzea przyjazne dzieciom, a polskie nie..."

Jego autor twierdzi: "W londyńskich muzeach dzieci traktuje się poważnie, tak jak wszystkich zwiedzających turystów. W londyńskim muzeum tłumy turystów, historyk sztuki prowadzi zajęcia dla grupki kilkulatków. Dzieci siedzą na podłodze, a nawet niektóre się na niej pokładają, nikomu to jednak nie przeszkadza. Bo najważniejsze jest to, że mają mnóstwo spostrzeżeń dotyczących obrazów i aktywnie biorą udział w zajęciach. Na dzieciach największe wrażenie robi The Natural History Museum - były tam ruszające się dinozaury i takie fajne laboratorium z trupią czaszką To "laboratorium z trupią czaszką" jest rzeczywiście fantastyczne. To sala badawcza z mikroskopami, lupami, komputerami i zestawami preparatów (wstęp wolny). Wszystkiego można dotykać. Obsługa służy pomocą i daje dzieciom całkowitą wolność. Dzieci mogą oglądać pod lupą motyle i mierzyć czaszkę.
Laboratorium to tylko jeden z elementów edukacyjnych. W tym samym muzeum dostaje się zeszyt z zestawem pytań, które rodzice powinni zadać dzieciom przy okazji oglądania wystawy. Jest tam miejsce na rysunki, inspirowane eksponatami, są też rebusy. Zeszyt stanowi idealną pamiątkę z muzeum.
Podobnie jest w Tate Modern - centrum artystyczne, które zdaje się być adresowane do miłośników sztuki nowoczesnej a też jest przyjazne dzieciom.
W Polsce właściwie nie istnieją muzea, w których dba się o dzieci. Dlatego rodzice często wolą zabrać dzieci do kina, czy aquaparku niż zapoznawać je z polską historią, czy też innymi gałęziami nauki".

Jak się jednak okazuje, nie wszyscy internauci pozielają powyższą opinię. W odpowiedzi na komentarz Małgorzata Buyko (historyk sztuki, starszy kustosz Muzeum Narodowego w Krakowie oraz kierownik Domu Jana Matejki) napisała: "w wypowiedzi zamieszczonej na tej stronie jasno ,niestety ,wynika ,za jej Autor nie odwiedza polskich muzeów.Ten fakt jest ilustracją powiedzenia ,ze "cudze chwalicie...".Aby Autor mógł zmienic zdanie w tej kwestii zapraszam do Domu Jana Matejki w Krakowie,który oferuje bogata game propozycji dla dzieci ,rodziców i dziadków..."

Inny internauta dodaje: "To fakt, że Anglicy potrafią pobudzićwyobraźnię Maluchów swoimi eksponatami i zabierają je w Swiat dla nas (oswojonych z naszym muzealnictwem) wręcz nierzeczywisty.Ale trzeba przyznać, że to też wynika z innej formy edukacji-już u podstaw -baza to praktyka,a nie tylko teoria i obrazki w ksążkach ( czy wielu z nas badało odruchy żabek albo korzystało z prawdziwej pracowni chemicznej ,a już nie wspomnę teraz o klasach komputerowych!).Jednak trzeba przyznać, że niektóre muzea robią co mogą -w ramach funduszy którymi dysponują - aby zachęcić pociechy do zwiedzania.Na przykład raz w roku w Biskupicach organizuje się arcyciekawy plener o życiu dawnych Słowian.Wszystkiego można dotknąć ,wypróbować,polepić garnce,postrzelać z łuku,czy kuszy,rozpalić ogień pod piecem,przekonać się jak pozyskiwano broń, skóry,jak wydobywano rudę,pojeździć konno .Spróbować jedzenia Słowian,Germanów etc A nawet wziąć udział w turnieju ,zatańczyć,czy tylko posłuchać muzyki.Wszystkojest dostępne dla zwiedzających,nikt za nikim ne chodzi ,niczego nie pilnuje,nikogo nie strofuje.Ikażdy znajdzie coś dla siebie.I ten Maluch,jego starszy brat,czy siostra,czy też Mama(dawna biżuteria!) z Tatą (konkurs wbicia siekierki w pieniek).Podobną propozycję ma Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy,czy Muzeum Etnograficzne w Lednogórze (można zabawić się w rycerza,kowala itd,czy zwiedzić chaty, zobaczyć jak się zyło "Zywy saknsen")i wiele,wiele innych muzeów.Wiem,że naprawwdę coraz więcej muzeów wychodzi na przeciw dzieci organizując specjalne dni z myślą o najmłodszych,aby ożywić dla nich te "martwe "eksponaty .Podejrzewam,że potwerdzi to każde muzeum w każdym mieście w Polsce. Tylko czy zauważają to dorośli,czy szukają takiej oferty dla swych maluchów?. Przecież łatweij włączyć co rano Telebumisie i wrócić do własnych zajęć . Taka oferta atrakcji dla dzieci jest najbliżej i nie trzeba szukać. A Państwo? Też piszecie o Anglii, czy Francji. Ale czy kiedykolweik zostało wspomniane o propozycjach i ofertach naszych muzeów? Albo czy media o tym informują ?A przecież ręka rękę myję.Im wiecej zwiedzających ,tym co roku ciekawsze propozycje,większe możliwości. Chcę jeszcze tylko dodać,że często w takich spotkaniach biorą udział pracownicy ośrodków uniwersyteckich -wykładowcy,czy studenci-i nie biorą za to "specjalnych "pieniędzy.Cieszy ich zainteresowanie. Polecam też polske muzea!"

I rzeczywiście! Wystarczy odwiedzić witryny internetowe polskich instytucji kulturalnych, by sie przekonać że więkoszść z nich adresuje swoją ofertę również do dzieci i młodzieży.

Tak choćby jest w przypadku Muzeum Narodowego w Warszawie, które wychodząc na przeciw potrzebom pracujących rodziców, ale i zarazem starając się wypełnić obowiązek edukacyjny proponuje dzieciom i młodzieży atrakcyje zajęcia.
W czasie ferii zimowych (12 - 22 lutego 2008) Ośrodek Oświatowy MN w Warszawie przygotował specjalny program dostosowany do wieku uczestników. Zajęcia odbywać się będą od wtorku do piątku o godzinie 10.15 i 11.30, skierowane są do grup zorganizowanych.
Wstęp na zajęcia jest bezpłatny.

Tematy zajęć:

Tajemnice mumii
Dlaczego starożytni Egipcjanie mumifikowali ciała zmarłych? Kim był Ozyrys? Jaką rolę pełnił skarabeusz? Starożytne sarkofagi, grobowce i mumie pozwolą nam poznać wierzenia w życie pozagrobowe.

O dawnej kuchni, modzie i urodzie
Uczniowie dowiedzą się jak wyglądało życie szlachty w XVII i XVIII wieku , jak się ubierano, co jedzono i pito na ucztach. Punktem wyjścia do tych rozmów będą przedmioty codziennego użytku, które uczestnicy zobaczą nie tylko w gablotach za szkłem ale też będą mogli ich dotknąć.

Historia w obrazach Jana Matejki
Obrazy Matejki posłużą nam do opowieści o barwnej historii Polski, królach, rycerzach i bitwach. Poznamy Jana Matejkę nie tylko jako malarza historycznego, ale również męża i ojca.

Na tropach nowoczesności
Głównym zagadnieniem zajęć będzie próba odpowiedzi na pytania: Co to jest nowoczesność? Kogo uważamy dziś za człowieka nowoczesnego? Czy ludzi żyjących osiemdziesiąt lat temu też tak nazwiemy? Obrazy, rzeźby, plakaty i meble z dwudziestolecia międzywojennego stanowić będą punkt wyjścia do rozważań na temat sztuki nowoczesnej.

W malarskiej kuchni
Na zajęciach poznamy różne techniki malarskie oraz przybory służące do wykonywania dzieł sztuki. Opowiemy o artyście, jego pracowni i o tym co robi aby uzyskać odpowiedni kolor, fakturę i perspektywę.

Z archeologią za pan brat
Kim jest archeolog? Czym się zajmuje? Co to są wykopaliska? W czasie lekcji uczniowie dowiadują się, jak wydobyte z ziemi zabytki odkrywają przed badaczami tajemnice przeszłości.

Zachęcamy do uczestnictwa w programie! Rezerwacja miejsc pod numerem telefonu (22) 621 10 31 wew. 246.

(kk)
Szukaj
Logowanie

Raport
Raport z ostatnich badań sponsoringu kultury i sztuki opracowany przez Fundację COMMITMENT TO EUROPE arts & business - kto sponsoruje? co sponsoruje? dlaczego sponsoruje?jak postrzegany jest sponsoring?
więcej »
Ankieta
Najważniejszym efektem współpracy biznesu i kultury jest

rozwój kultury i sztuki polskiej
0%

wzrost kreatywności pracowników biznesu
0%

wzrost przedsiębiorczości instytucji kultury
0%

zwiększenie dostępności kultury i sztuki społeczeństwu
 100%

współpraca ta nie przynosi większych efektów
0%


Copyright 2003-2010 COMMITMENT TO EUROPE arts & businessDeveloped by 305 Studio