Wejście do galerii

Inwestowanie w sztukę inaczej

 

Miasto – od zarania swoich dziejów było miejscem wzmożonego ruchu, wzmożonej komunikacji, wzmożonej pracy ludzkiej. To w mieście stykały się ze sobą światy różnych warstw, grup społecznych czy zawodów. Miasto to swoiste perpetuum mobile, każdego dnia burząc się i stawiając na nowo, nieustające w dążeniu do większej wydajności, do lepszego zagospodarowania. Jednakże ta wizja, niczym z futurystycznego manifestu przemilcza pewne kwestie, tak samo jak miasto potrafi niektórych ze swego obiegu wykluczać. Gdyby użyć ponownie dawno odkrytego porównania ze świata filmu – miasto jako symfonia, głos sztuki ludzi z niepełnosprawnością umysłową byłby wyciszonym akordem.
Tak wiele kolorów, akcentów, rytmów i smaków – efekty dynamicznego zetknięcia  innego sposobu widzenia ze znanym nam materiałem – które przemieniają nasz świat, w świat „outsidera”, pozostaje w ukryciu. Wartościując kontakt, wymianę myśli, jako źródło postępu, jednocześnie często zapomina się o włączaniu w interakcję tych niezdolnych do walki o swój głos i miejsce.
Awangarda – nieunikniony ciąg skojarzeń prowadzi nas do momentu, w którym sztuka „oszalała”. Zerwała z krępującymi zasadami, wprowadziła polifonię punktów widzenia, rodząc wiele kierunków i nurtów. Podobnie sztuka osób niepełnosprawnych jest daleka od jednorodności. Hasła to eksplozja, innowacja, ekspresja. Sztuka jest życiem. W dziedzinie środków wyrazu wartością nadrzędną jest swoboda, tak samo jak swobodnie, na co dzień zamknięci i odizolowani niepełnosprawni, wyrażają się w sztuce. Awangarda jednak nie poprzestaje na zwyczajowej działalności w obrębie „outsider art”, która opiera się na aspekcie dobroczynności. Fundacja to kuźnia talentów, środowisko, które chce unaocznić nam – „normalnym” – co to znaczy sztuka inspirująca, żywa, nieprzeintelektualizowana.
W dzisiejszych czasach można mówić o odizolowaniu się świata sztuki. Wewnętrznie rozstrojony system jest  dla sporadycznych uczestników niezrozumiały. Znać się na sztuce nie jest łatwo, pozostaje to domeną ekspertów. Mimo to potrzeba obcowania z pięknem, poszukiwanie zachwytu nie wygasa. Co więcej kultura, a co za tym idzie sztuka zostały w ostatnich latach zauważone jako czynniki mające realny wpływ na ekonomiczny rozwój miast, a docenianie sztuki niepełnosprawnych jest działalnością rewitalizującą tę społeczność. Warto podkreślić, że podobne, dobroczynne efekty ma wsparcie udzielane społecznościom lokalnym. Wysoki poziom życia kulturalnego w danym miejscu proporcjonalnie winduje jakość życia.
Ekonomiczne podejście do kultury wzbogaciło życie w miastach. Inwestowanie w kulturę to nie tylko sposób na dobry PR, ale również realny zysk dla wielu firm. Szczególnym rodzajem tego inwestowania jest przeznaczanie środków na rozwój sztuki. W Polsce rynek sztuki jest dalej raczej płytki (niebagatelny wpływ miał na to okres PRL – u), jednakże rozwija się co raz dynamiczniej. Tendencje światowe wskazują zdecydowanie na zwrot uwagi świata biznesu w tę stronę. Przykładem tego zainteresowania jest zjawisko zwane Art Banking – jest to prowadzone przez banki doradztwo w sprawie zakupu dzieł, którą to usługę prowadzą np. Deutsche Bank czy UBS. Ceny dzieł na aukcjach Sotheby’s czy Christie’s sięgają setek milionów dolarów, a dzieła z roku na rok stają się coraz cenniejsze. Istna inwestycja bez ryzyka. Na tego typu lokowanie kapitału co raz częściej decydują się nie tylko indywidualni kolekcjonerzy, ale też tworzone są zbiory firm. Taka decyzja pociąga za sobą wiele korzyści. Pasjonująca kolekcja, może być zapraszana przez galerie sztuki do uczestniczenia w wystawach, zyskując na wartości. W ten sposób kolekcja może być nie tylko zabezpieczeniem środków, ale też znacznym zyskiem, nie tylko w obszarze PR-u marki. Wspieranie sztuki, a w szczególności osób niepełnosprawnych, ma bezsprzecznie pozytywny wpływ na wizerunek, ale sztuka to przede wszystkim środek do rozbudzenia zmysłów społeczeństwa. Prowadzi to w naturalny sposób do wzmożenia kreatywności, a co za tym idzie dobrobytu.
Mecenat wywodzi się ze starożytnej praktyki, w której bogacz otaczał opieką biednych artystów. Dzisiaj zazwyczaj kojarzony jest z zakupem dzieł sztuki, jednakże stałe wsparcie, czy też inwestycja w edukację artystów, to również ścieżka, którą podążają współczesne firmy. Banki zawiązują specjalne fundusze stypendialne dla artystów, a firmy organizują warsztaty i wyjazdy. Niebagatelną rolę mają w tej formie działalności tzw. NGOsy, które dbając o artystów dają zastrzyk energii życiu miast i społeczności lokalnych. W kontekście inwestowania w sztukę osób z niepełnosprawnością umysłową powyższe argumenty są akompaniowane przez istotną wartość dodaną jaką jest społeczny zysk. Budując lepszą wspólnotę poprzez dowartościowanie tych mniej uprzywilejowanych przez los, ludzie businessu budują społeczeństwo bardziej otwarte, podatne na innowacje i gotowe do działania. Idealne środowisko dla rozkwitu interesu. Ten, dla nas fenomen, dla wielu znany fakt został już dawno zauważony na Zachodzie, dlatego rynek „outsider art” np. w Wielkiej Brytanii jest prężny i doceniony. Rozwój społecznej świadomości wiąże się z dobrobytem, podobnie jak przekładalny jest według uznanej teorii Pierre’a Bourdieu kapitał kulturowy na kapitał ekonomiczny i odwrotnie. 
 
Jako społeczeństwo obywatelskie podstawą naszego istnienia jest równouprawnienie wszystkich członków. To też z tego powodu narodził się nowy projekt Awangardy – The Red Bird Society. W Warszawie, mimo swego dynamicznego rozwoju z racji swej kandydatury do Europejskiej Stolicy Kultury czy przygotowań do Euro 2012, nadal brakuje stałego miejsca, przeznaczonego wyłącznie na ekspozycje sztuki osób z niepełnosprawnością umysłową. Awangarda widząc sukcesy  i dobroczynne dla otoczenia oddziaływanie takich instytucji na Zachodzie postanowiła postawić sobie stworzenie takiego miejsca za swój cel. Beneficjentem będzie nie tylko dopuszczona do głosu społeczność niepełnosprawnych, ale przede wszystkim Warszawa i jej mieszkańcy. Wiedza o korzyściach płynących z mariażu biznesu ze sztuką dla danego miejsca i ludzi przełożona na realne działanie zaowocuje szybciej niż nam się wydaje. 
Autor: Agata Łyżnik, Fundacja Awangarda http://www.awangarda.org.pl/
Awangarda jest organizacją non-profit założoną przez Margaret Samborską, promującą sztukę osób z niepełnosprawnością intelektualną. Poprzez organizację wydarzeń artystycznych, unikalny styl rękodzieła, program Artystycznie Zaangażowanego Biznesu i swoje Studio, Awangarda działa na rzecz zwiększenia świadomości społecznej, iż istnieją artyści z niepełnosprawnością intelektualną, a także daje tym twórcom sposobność zwiększania swojej niezależności oraz budowania wiary we własne siły.

Miasto – od zarania swoich dziejów było miejscem wzmożonego ruchu, wzmożonej komunikacji, wzmożonej pracy ludzkiej. To w mieście stykały się ze sobą światy różnych warstw, grup społecznych czy zawodów. Miasto to swoiste perpetuum mobile, każdego dnia burząc się i stawiając na nowo, nieustające w dążeniu do większej wydajności, do lepszego zagospodarowania. Jednakże ta wizja, niczym z futurystycznego manifestu przemilcza pewne kwestie, tak samo jak miasto potrafi niektórych ze swego obiegu wykluczać. Gdyby użyć ponownie dawno odkrytego porównania ze świata filmu – miasto jako symfonia, głos sztuki ludzi z niepełnosprawnością umysłową byłby wyciszonym akordem.

 

Tak wiele kolorów, akcentów, rytmów i smaków – efekty dynamicznego zetknięcia  innego sposobu widzenia ze znanym nam materiałem – które przemieniają nasz świat, w świat „outsidera”, pozostaje w ukryciu. Wartościując kontakt, wymianę myśli, jako źródło postępu, jednocześnie często zapomina się o włączaniu w interakcję tych niezdolnych do walki o swój głos i miejsce.

 

Awangarda – nieunikniony ciąg skojarzeń prowadzi nas do momentu, w którym sztuka „oszalała”. Zerwała z krępującymi zasadami, wprowadziła polifonię punktów widzenia, rodząc wiele kierunków i nurtów. Podobnie sztuka osób niepełnosprawnych jest daleka od jednorodności. Hasła to eksplozja, innowacja, ekspresja. Sztuka jest życiem. W dziedzinie środków wyrazu wartością nadrzędną jest swoboda, tak samo jak swobodnie, na co dzień zamknięci i odizolowani niepełnosprawni, wyrażają się w sztuce. Awangarda jednak nie poprzestaje na zwyczajowej działalności w obrębie „outsider art”, która opiera się na aspekcie dobroczynności. Fundacja to kuźnia talentów, środowisko, które chce unaocznić nam – „normalnym” – co to znaczy sztuka inspirująca, żywa, nieprzeintelektualizowana.

 

W dzisiejszych czasach można mówić o odizolowaniu się świata sztuki. Wewnętrznie rozstrojony system jest dla sporadycznych uczestników niezrozumiały. Znać się na sztuce nie jest łatwo, pozostaje to domeną ekspertów. Mimo to potrzeba obcowania z pięknem, poszukiwanie zachwytu nie wygasa. Co więcej kultura, a co za tym idzie sztuka zostały w ostatnich latach zauważone jako czynniki mające realny wpływ na ekonomiczny rozwój miast, a docenianie sztuki niepełnosprawnych jest działalnością rewitalizującą tę społeczność. Warto podkreślić, że podobne, dobroczynne efekty ma wsparcie udzielane społecznościom lokalnym. Wysoki poziom życia kulturalnego w danym miejscu proporcjonalnie winduje jakość życia.

 

Ekonomiczne podejście do kultury wzbogaciło życie w miastach. Inwestowanie w kulturę to nie tylko sposób na dobry PR, ale również realny zysk dla wielu firm. Szczególnym rodzajem tego inwestowania jest przeznaczanie środków na rozwój sztuki. W Polsce rynek sztuki jest dalej raczej płytki (niebagatelny wpływ miał na to okres PRL – u), jednakże rozwija się co raz dynamiczniej. Tendencje światowe wskazują zdecydowanie na zwrot uwagi świata biznesu w tę stronę. Przykładem tego zainteresowania jest zjawisko zwane Art Banking – jest to prowadzone przez banki doradztwo w sprawie zakupu dzieł, którą to usługę prowadzą np. Deutsche Bank czy UBS. Ceny dzieł na aukcjach Sotheby’s czy Christie’s sięgają setek milionów dolarów, a dzieła z roku na rok stają się coraz cenniejsze. Istna inwestycja bez ryzyka. Na tego typu lokowanie kapitału co raz częściej decydują się nie tylko indywidualni kolekcjonerzy, ale też tworzone są zbiory firm. Taka decyzja pociąga za sobą wiele korzyści. Pasjonująca kolekcja, może być zapraszana przez galerie sztuki do uczestniczenia w wystawach, zyskując na wartości. W ten sposób kolekcja może być nie tylko zabezpieczeniem środków, ale też znacznym zyskiem, nie tylko w obszarze PR-u marki. Wspieranie sztuki, a w szczególności osób niepełnosprawnych, ma bezsprzecznie pozytywny wpływ na wizerunek, ale sztuka to przede wszystkim środek do rozbudzenia zmysłów społeczeństwa. Prowadzi to w naturalny sposób do wzmożenia kreatywności, a co za tym idzie dobrobytu.

 

Mecenat wywodzi się ze starożytnej praktyki, w której bogacz otaczał opieką biednych artystów. Dzisiaj zazwyczaj kojarzony jest z zakupem dzieł sztuki, jednakże stałe wsparcie, czy też inwestycja w edukację artystów, to również ścieżka, którą podążają współczesne firmy. Banki zawiązują specjalne fundusze stypendialne dla artystów, a firmy organizują warsztaty i wyjazdy. Niebagatelną rolę mają w tej formie działalności tzw. NGOsy, które dbając o artystów dają zastrzyk energii życiu miast i społeczności lokalnych.

 

W kontekście inwestowania w sztukę osób z niepełnosprawnością umysłową powyższe argumenty są akompaniowane przez istotną wartość dodaną jaką jest społeczny zysk. Budując lepszą wspólnotę poprzez dowartościowanie tych mniej uprzywilejowanych przez los, ludzie businessu budują społeczeństwo bardziej otwarte, podatne na innowacje i gotowe do działania. Idealne środowisko dla rozkwitu interesu. Ten, dla nas fenomen, dla wielu znany fakt został już dawno zauważony na Zachodzie, dlatego rynek „outsider art” np. w Wielkiej Brytanii jest prężny i doceniony. Rozwój społecznej świadomości wiąże się z dobrobytem, podobnie jak przekładalny jest według uznanej teorii Pierre’a Bourdieu kapitał kulturowy na kapitał ekonomiczny i odwrotnie. 

 

Jako społeczeństwo obywatelskie podstawą naszego istnienia jest równouprawnienie wszystkich członków.

W Warszawie, mimo swego dynamicznego rozwoju z racji swej kandydatury do Europejskiej Stolicy Kultury czy przygotowań do Euro 2012, nadal brakuje stałego miejsca, przeznaczonego wyłącznie na ekspozycje sztuki osób z niepełnosprawnością umysłową. Awangarda widząc sukcesy i dobroczynne dla otoczenia oddziaływanie takich instytucji na Zachodzie postanowiła postawić sobie stworzenie takiego miejsca za swój cel. Tak narodził się projekt – The Red Bird Society. Beneficjentem będzie nie tylko dopuszczona do głosu społeczność niepełnosprawnych, ale przede wszystkim Warszawa i jej mieszkańcy. Wiedza o korzyściach płynących z mariażu biznesu ze sztuką dla danego miejsca i ludzi przełożona na realne działanie zaowocuje szybciej niż nam się wydaje. 

 

Autor: Agata Łyżnik, Fundacja Awangarda 

Zdjęcia: CorbisImages

 

Więcej informacji na temat projektu Red Bird Society już wkrótce u nas !

 

Awangarda jest organizacją non-profit założoną przez Margaret Samborską, promującą sztukę osób z niepełnosprawnością intelektualną. Poprzez organizację wydarzeń artystycznych, unikalny styl rękodzieła, program Artystycznie Zaangażowanego Biznesu i swoje Studio, Awangarda działa na rzecz zwiększenia świadomości społecznej, iż istnieją artyści z niepełnosprawnością intelektualną, a także daje tym twórcom sposobność zwiększania swojej niezależności oraz budowania wiary we własne siły. Awangarda jest także częścią programu rozwoju miast Creative Cities (zainicjowany przez British Council)

 

COMMITMENT TO EUROPE arts & business oficjalnie wspiera projekt Red Bird Society. 

 

 

Szukaj
Logowanie

Raport
Raporty z badań sponsoringu kultury i sztuki opracowanych przez Fundację COMMITMENT TO EUROPE arts & business - kto sponsoruje? co sponsoruje? dlaczego sponsoruje?jak postrzegany jest sponsoring?
więcej »
Copyright 2003-2015 COMMITMENT TO EUROPE arts & businessDeveloped by 305 Studio